piątek, 12 kwietnia 2013

wiosna, och nie Ty ... Jesień!




"tamtych wiosen resztki" 

zabierasz życia smak
otwierając codzienność 

jak z spękanej ziemi

 rozdziera uczucia susza
coraz głębiej i mocniej
doskwiera bliskość
końca cudnych marzeń

wiem cieszy cię to!

ale są w resztkach łez
co zostawiły wilgoć
zasiane ziarna nadziei
kiedyś wbrew tobie
wystrzelą zielenią

ukoją każdą chwilę

cieniem nowego życia
                    ...Slawrys




fotografia rysunku ołówkiem 
     Życie w patologicznych układach społecznych ma to
     do siebie, że zaczynasz kiedyś rozumieć: wiosna to
     przereklamowany czas gdy nie tylko stonka wychodzi
     na żer.
     Zimno skutecznie zniechęca do plądrowania przez stada
     tego co matka natura określa "istoty żywe", a cywilizacja
     określa "podmiotem społecznym".
     Niestety musimy się dostosować do ogólnej mody na  radość
     wiosenną ... starajmy się więc nic innego nie widzieć tylko:
     wszędzie miłość
     miłość
     miłość
     radość        
     radość
     życie
     życie
     piękno
     piękno


w resztkach łez 
jest na tyle wilgoci
by z ziaren nadziei
jutro kwitło życiem 
                                                                                              ...Slawrys 
 

sobota, 6 kwietnia 2013

praworęcznym mańkutom zdarza się żyć!

         "Dobrze jest, jeśli możemy robić sobie z życia żarty. 
           Gorzej, gdy jest odwrotnie!"~ ludowe?


"Uczucia podano"

jest takie danie główne

co wydaje się życiem 
konsumuje każdy dzień
wylewając resztki 
na potem 
aż obrzydną 

zabierze wszystkie myśli

w jeden wielki zaułek 
nie zostawi nic prócz
smaku wspomnień 
co będą 
aż obrzydną
            ...Slawrys 


      Temat rzadki acz w patologicznych cywilizacjach - normalny: eksperymenty psychologiczne
na ludziach! 
      Nie wiem czy był kiedykolwiek jakiś okres w dziejach stadnego pożycia, by jakaś grupa
"naukowców" nie wpadła na genialny pomysł: poświęcenia niewygodnej grupy osób
do eksperymentów psychologicznych. Jednym z takich genialnych idiotyzmów było
przerabianie za komuny (przynajmniej w moim regionie, lata 1975-80) leworęcznych na praworęcznych.
Nawet miałem tę "przyjemność" być uczestnikiem takowego. W wieku 8 lat zostałem
poddany kilkuletniemu prześladowaniu psychicznemu i fizycznemu, z skutkiem pozytywnym
stałem się praworęcznym mańkutem. Nie chce mi się zanudzać was opisem 
przeżyć, jednak chciałem poznać inne osoby które pamiętają takie wydarzenia 
i przeżyli takie eksperymenty. Może jak uzbiera się więcej osób to da się napisać
jakiś ciekawy materiał o tym!
pozdrawiam praworęcznych mańkutów! zdrowia!